Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

Złuda albo dziennik pandemiczny (część pierwsza)

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 08 grudzień 2020

Irmina Kosmala

28 marca 2020 r., sobota

Od dwóch tygodni żyjemy w izolacji; zamknięte są już placówki oświatowe. Pracujemy zdalnie w domach, obok nas dokazują dzieci. Nie można zaprosić dziadków do siebie – oni szczególnie winni być w tym czasie „chronieni” przed swoimi wnukami. Do tego doszło.

Ugodzonych: 1.771    Uśmierconych: 20  {do tej pory}

Fantastyczny dzień! Sto osób zebranych na sali odnowionej czytelni Biblioteki Publicznej, nazwanej przez czyjś kreatywny umysł „Laboratorium Słowa”, przybyło tu dziś w jednym celu – by poczuć przedsmak napisanej przeze mnie powieści, by poznać warsztat pisarski, zrozumieć problemy, z jakimi podczas tworzenia boryka się autor… A zatem sto cudownych osób – „miąższ Gniezna” – wsłuchuje się w poruszającą opowieść starej kobiety, która po wieczornej mszy przyszła do kapłana z prośbą o pomoc. Kościół jest pusty, a sala, w której rozpoczyna się mój wieczór autorski – pełna. Stojący wokół przyjaciele stają się nagle świadkami najbardziej osobistego wyznania.

Spowiedź kobiety przeradza się z w dramatyczną opowieść. Po przywołaniu kolejnych wypadków z jej życia kapłan domyśla się, że wybrała go nieprzypadkowo, pragnąc  uzyskać odpowiedź na pytanie o niezawinioną winę.

Okazuje się jednak, że nie tylko bohaterka Ewa skrywa tajemnicę i że obojga obcych sobie ludzi łączy więcej, niż się kapłanowi początkowo wydawało.

Pytania, na które nie można znaleźć odpowiedzi – dlaczego cierpimy, w którym momencie zaczyna się zdrada, ile mamy wolności, jak rozumiane jest przez współczesnego człowieka pojęcie wartości, co nas czeka po wyjściu z „jaskini Platona” – dręczyć będą duchownego, który postara się swojej interlokutorce udzielić sensownych, w jego mniemaniu, wyjaśnień.

Czytaj więcej: Złuda albo dziennik pandemiczny (część pierwsza)

„Miłość Aloszy” Wandy Dawlud

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 07 grudzień 2020

Jerzy Żelazny
 
POWRÓT Z NIELUDZKIEJ ZIEMI

Schemat jest znany i wiele razy wykorzystywany w utworach literackich, w filmach – ludzie żyją spokojnie, ciężko pracują, wielu cierpi biedę, inni cieszą się dostatkiem, ale jedni i drudzy korzystają ze względnego spokoju, czują się bezpiecznie. I nagle, z dnia na dzień ten względny dobrostan zostaje zburzony. Tak się stało w Naczy, osadzie na Polesiu. Gdzieś tam daleko wybucha wojna, która wkrótce dociera również do osady  położonej wśród lasów, bagien, łąk i wodnych rozlewisk. Wojenna gehenna jednego z młodych Poleszuków jest treścią powieści Wandy Dawlud Miłość Aloszy.

Bohater to młody chłopak, Alosza, tak go wszyscy wołają, chociaż na imię ma Aleksander. Urodził się w kilka tygodni po odzyskaniu przez Polskę  niepodległości. W życiu mieszkańców Naczy niewiele to zmieniło – nadal wiodą ubogie życie, ciężko pracują.  Wszyscy, dzieci też. Coś się jednak zmieniło - powstała polska szkoła. Alosza chętnie do niej chodzi, gdyż w szkole dowiaduje się wielu ciekawych rzeczy, ale jest też okazją do odpoczynku po ciężkiej pracy w gospodarstwie. Jednakże, gdy skończy czteroletnią szkołę, na dalszą naukę w wyższych klasach, których w szkole w Naczy nie ma, nie zgadza się ojczym (ojciec Aloszy zmarł, w gospodarstwie pojawił się inny mężczyzna), straciłby pomocne dłonie do pracy na roli. To, czego się nauczył, ma wartość – potrafi napisać list, podanie… W wolnej Polsce zdążył dorosnąć do wieku poborowego, więc wkrótce po wkroczeniu Sowietów zostaje wcielony do Armii Czerwonej.

Czytaj więcej: „Miłość Aloszy” Wandy Dawlud

„Płomiennie obojętny (o chłopcu, który chciał być Bogiem)” Bogusława Kierca

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 06 grudzień 2020

Irmina Kosmala

JASNE I CIEMNE ODCZUWANIE PRZYBOSIA

            Proza i poezja to dawki lekarstw. Uzdrawiają to pęknięcie, któremu ulega wyobraźnia z winy rzeczywistości.  Jeanette Winterson                                      

W pięćdziesiątą rocznicę śmierci jednego z najwybitniejszych poetów Awangardy Krakowskiej, eseisty i tłumacza, pierwszego prezesa Zawodowego Związku Literatów Polskich, dyplomaty polskiego w Szwajcarii w latach 1947-1951 oraz dyrektora Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie, powołany zostaje do życia zbiór szkiców poświęconych jego twórczości - Płomiennie obojętny Bogusława Kierca.

Autor niniejszych zapisków oprowadza czytelnika po dwóch równoległych, niemalże nachodzących się na siebie światach – swoim oraz autora Próby całości.

W osobistej nieraz zapisce, Bogusław Kierc wraca wspomnieniem do chwili, która ukształtowała jego wewnętrzny głos. Był to Wstęp do poetyki Juliana Przybosia. Od tamtego momentu zbratanie z jednym z najważniejszych dla niego poetów polskich zostało przypieczętowane niezniszczalną pewnością o duchowej paranteli.

Dzięki niniejszym, przyjmującym eseistyczną formę notatkom, jesteśmy świadkami głęboko intymnego doświadczenia lekturowego autora szkicu ogłoszonego we „Współczesności”: Pomiędzy słońcem a dnem kielicha kwiatu. Warto w tym miejscu przywołać wrażenie, jakie wywołała na samym Przybosiu ówczesna  interpretacja jego utworów dokonana przez Bogusława Kierca: „Po tym twoim eseju przeszedł mnie dreszcz niesamowitości: mam w tobie jakby sobowtóra, który lepiej wie, co się u mnie dzieje pod skórą, w środku, niż ja sam to sobie mogę uświadomić. Jesteś jakąś moją superświadomością krytyczną” (s.95). Wspólnotowość krwi potwierdzał nawet ten sam charakter pisma obu poetów.

Czytaj więcej: „Płomiennie obojętny (o chłopcu, który chciał być Bogiem)” Bogusława Kierca

Nagroda Poetycka im. K.I. Gałczyńskiego ORFEUSZ – edycja X

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 05 grudzień 2020

Muzeum K.I. Gałczyńskiego w Praniu zaprasza osoby reprezentujące wydawnictwa, instytucje kultury, agencje artystyczne, organizacje i stowarzyszenia twórcze, portale i media zajmujące się literaturą oraz sztuką do zgłaszania książek do X edycji Nagrody Poetyckiej im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego ORFEUSZ za najlepszy tom roku 2020 - pod honorowym patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz Polskiego Oddziału Pen Club.

Nagroda zostanie przyznana w dwóch kategoriach:
I – ORFEUSZ
II – ORFEUSZ MAZURSKI dla autora z Polski północno-wschodniej (Powiśle, Warmia, Mazury, Podlasie)
za najlepszą książkę poetycką (wyłącznie pierwsze wydanie) żyjącego autora, napisaną w języku polskim i wydaną w Polsce pomiędzy 1 stycznia a 31 grudnia 2020 r.

Zgłoszenie książek do nagrody powinno mieć charakter pisemny. Do listu przewodniego należy dołączyć 6 egzemplarzy każdego zgłaszanego tytułu i przesłać je do 20 lutego 2021 r. na adres sekretarza jury:
Wojciech Kass, Muzeum K.I. Gałczyńskiego, Pranie 1, 12–220 Ruciane-Nida z dopiskiem „Orfeusz” lub „Orfeusz Mazurski”.

Czytaj więcej: Nagroda Poetycka im. K.I. Gałczyńskiego ORFEUSZ – edycja X

„Prze-Myślenie. Brulion personalizowany” Łucji Dudzińskiej

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 04 grudzień 2020

Leszek Żuliński

WIERSZE PRZYSZŁOŚCI?

 Nazwisko i dorobek Łucji Dudzińskiej są zapewne dobrze znane. Niemniej warto przypomnieć jej spory dorobek. Cytuję: Poznańska poetka, wydawca, redaktorka dwóch serii wydawniczych, animatorka kultury – pomysłodawczyni i organizatorka wielu ogólnopolskich akcji literackich, konkursów, wystaw (…) w tym trzech dwujęzycznych, tłumaczona na język angielski, grecki, niemiecki, ukraiński, rosyjski, serbski, szwedzki, bułgarski, francuski. Laureatka wielu ogólnopolskich konkursów poetyckich…
 Wielokrotnie na różnych imprezach Panią Łucję widywałem. Chyba najczęściej w Kaliszu (w Domu Kultury na ulicy Łaziennej). Ale przerywam dalsze tego typu wspominki, bo by mi nie starczyło na ważniejsze wywody.
 Przejdźmy do rzeczy… Tomik zapisany jest w dwóch językach – polskim i angielskim. To zbiór „wierszy niepospolitych”. Tomik podzielony jest na pięć rozdziałów: Mimika, Atut, Adaptacja, Mijanie i Afekt.

 Natomiast fraza i dykcja tych wierszy to jest coś całkiem nowego. Przyzwyczailiśmy się do wierszy białych albo rymowanych, lecz tym razem mamy do czynienia z czymś innym. Nie znajduję nazwy, którą mógłbym użyć.
 Za to dokładnie przytoczę wiersz który – jak reszta innych – jest konstrukcją niespotykaną. Oto on:

Czytaj więcej: „Prze-Myślenie. Brulion personalizowany” Łucji Dudzińskiej