Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

A gdyby tak pożenić?*

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 30 czerwiec 2021

 

Anatol Ulman

  Tak sobie myślę. Głupio, bo osobno. Kto myśli na uboczu, nie razem, nie jak większość, głupi on i durny pomiot jego. Niech będą przeklęte niedorozwinięte jego szczenięta! I sczezną niech. Przecież jednak i głupiec prawo ma opisać, co dostrzega wściekle okiem krzywym, ale bacznym, zatrutym prawdą smutną.
  Przedmiotem zaś medytacji czynię sport. Zwany także, a jakże, kulturą.
  W słownikach oraz encyklopediach dziedzina definiowana jest zabawnie, a jednocześnie wrednie oraz kłamliwie, jako ćwiczenia i gry służące podnoszeniu i nabywaniu sprawności fizycznej i wyrabianiu pewnych cech charakteru, jak wytrwałość, lojalność, nawyk przestrzegania reguł. W założeniu więc służyć ma powszechnemu zdrowiu fizycznemu i moralnemu, co ja bym na klęczkach chwalił. W rzeczywistości stanowi jednak środek do zdobywania wielkiej kasy i znaczenia.

  Przede wszystkim deklaracja: lubię sport, te cierpliwe, pełne wyrzeczeń wieloletnie często ćwiczenia przygotowujące do zmagań, głównie w zadawaniu śmierci. Takie bowiem historycznie były i są założenia oraz cele  tak zwanej kultury fizycznej. 
  Po co ludzkiemu zwierzęciu  gibkość, zwinność, szybkość, siła?  A w łapie  oszczep, młot, łuk ze strzałami. Albo karabinek do trafiania w mózgi, czy ćwiczący sprawność mechanicznego zabijania pistolet automatyczny. Florety do dźgania, szable do rozpruwania, szpady do  nadziewania. Jak to po co? Żeby dopaść innych, zażreć, zadusić, zamordować. Toż i młotem zręcznie ciśniętym da się zmiażdżyć, czyli pokruszyć czerep wrogiego naszym mniemaniom drania. A i kulą ładnie rozwalić przeciwnika. Aby pożywić się i miejsce zrobić potomkom do rozwoju dziedziczącego umiejętności.

Czytaj więcej: A gdyby tak pożenić?*

Manowce zaściankowego myślenia*

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 29 czerwiec 2021

 

Jacek Klimżyński

Przypomnijmy sobie ten fragment Polski Jagiellonów Pawła Jasienicy, w którym autor próbuje rozwikłać zagadkę objazdu pobojowiska przez Jagiełłę i Witolda w dzień po triumfie grunwaldzkim. „Gdybyż wiedzieć o czym rozmawiali wtedy i przy innych okazjach!” Co sprawiło, że tak wielkie dokonanie, zostało za sprawą zwycięskich władców tak bezprzykładnie zmarnowane. „Wzięcie Malborka rozstrzygało wojnę i kończyło byt państwa Krzyżaków. Król działał nadzwyczaj rozumnie i energicznie, dopóki chodziło o pobicie ich wojska w polu. D o k ł a d n i e  od chwili zwycięstwa zaczyna się pasmo niesłychanego ‘niedołęstwa’. Stolica zakonu ocalała.”
Prowadząc klarowny wywód, przy założeniu możliwości popełnienia błędu, autor w omawianym rozdziale krok za krokiem analizuje złożoność sytuacji historycznej i wskazuje motywacje decyzji władców. Brnąc przez meandry tamtych wydarzeń, za sprawą odpowiedzialności autora z zaufaniem poddajemy się tokowi rozumowania i argumentacji wielkiego eseisty. Pojmujemy złożoność Grunwaldu i położenia państwa polskiego, „którego główny rezerwuar sił leżał na zachodzie, a kierownictwo i ogólny kierunek polityki przyszły ze wschodu (i w tamtą stronę się ciągle oglądały).” Szczęśliwie nasze poznanie wsparte jest tutaj jednocześnie wiedzą szkolną, bogatą bibliografią rzeczową, powieścią Sienkiewicza (bodaj najlepszą w dorobku pisarza), może, choć pewnie mniej, dobrze aktorsko obsadzoną ekranizacją tej powieści Aleksandra Forda.

Czytaj więcej: Manowce zaściankowego myślenia*

Konkurs na plakaty i ilustracje inspirowane twórczością Stanisława Lema

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 28 czerwiec 2021

 

Organizatorem konkursu - realizowanego w ramach projektu „Lemostrada” - jest Dom Kultury „13 Muz” w Szczecinie.

Na konkurs należy przesyłać plakaty i ilustracje inspirowane twórczością Stanisława Lema.

Celem konkursu jest wizualna interpretacja futurystycznych wizji i fantastycznych stylizacji podejmowanych przez Stanisława Lema. Plakat lub ilustracja powinna być współczesną syntetyczną wizualną interpretacją twórczości Lema. Powołane Jury konkursowe wybierze najlepszy plakat/ilustrację do nagrody, wyróżnienia i wystawy pokonkursowej. Konkurs skierowany jest dla osób pełnoletnich, studentów uczelni artystycznych, absolwentów, artystów profesjonalnych i amatorów.

Każdy uczestnik może zgłosić trzy plakaty i trzy ilustracje.

Prace należy przesyłać mailem.

Konkurs trwa do 15 sierpnia 2021 r.

Czytaj więcej: Konkurs na plakaty i ilustracje inspirowane twórczością Stanisława Lema

„eleWator” nr 1 - 2021

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 27 czerwiec 2021

 

Do redakcji nadszedł pierwszy tegoroczny numer (1 [35] 2020) szczecińskiego kwartalnika literacko-kulturalnego „eleWator”, tradycyjnie liczący 208 stron. Grafika na okładce autorstwa Rafała Babczyńskiego. Grafiki wewnątrz numeru Damiana Parlickiego. Tematem wiodącym nowego wydania jest twórczość Cypriana Kamila Norwida. Numer otwiera wiersz Artura Daniela Liskowackiego „Słowiczek”.
A co dalej między okładkami pisma?

Wiesław Rzońca: „Norwid w łonie XIX-wiecznej literatury polskiej”;
Aleksandra Musiałowicz: „Wokół Francji Cypriana Norwida”;
Bogusław Kierc: „Rozpatrywanie papierków klozetowych pod kątem wieczności”;
Ta paralela nie miała charakteru retorycznego” – z Ewą Bieńkowską o książce Dwie twarze losu. NietzcheNorwid rozmawia Karol Samsel;
Agnieszka Bałdyga: „Sokrates Herberta, Tyrtej Norwida. Próba  porównania”,
Kazimierz Brakoniecki: „Norwid i Ratoń”;
Dariusz Pniewski: „Revival Norwida. O jednym słowie w Tajemnicy Lorda Singelworth”;
Papierek lakmusowy naszej głupoty” – z Elizą Kącką rozmawia Maciej Libich;

Czytaj więcej: „eleWator” nr 1 - 2021

„Leczenie umysłu” Kazimierza Żarskiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 26 czerwiec 2021

Leszek Żuliński

 

WIERSZE WYJĄTKOWO INNE

Osobliwa sprawa: Autor – Kazimierz Żarski – mieszkający w cudownym Kampinosie, sam sobie poetycki zbiór sprawił przy udziale przyjaciół projektujących, a druk podjął P.H.U. Krystel z Warszawy. A poza tym tomik posiada ISBN, czyli ważny certyfikat.
 Pierwszy raz z czymś takim się spotykam… Zaklaskałem!
 Można nie zwracać się do wydawnictw, samodzielnie książkę wydając – no i tak właśnie się stało.
 Przejdźmy jednak ad rem

 Proponuję pierwszy wiersz pod tytułem Intro. Oto on: Otwórzmy umysł na tajemne brzmienia, / Wniknijmy  w słów znaczenia zapomniane, / To, co się zmienia, ani się nie zmienia, / Niech trwa w nietrwaniu wśród umarłych planet // Pojmijmy słowa, na pozór mylące, / Jak „obłąkanie” – oznacza to przecież, / Że coś się błąka, „O-błąkać” jest końcem, / To nasycenie należne poecie // Słuchajmy głosów poetów umarłych, / Ustalmy normę, co jeszcze „normalne”, A co jest poza, może się zatarły / Granice fikcji w przestrzeni realnej? // Poeta kłamie, prawdą złudą mami, / Sądząc, że posiadł tajemnice bytu, / Szuka słów pustych – przedmiotem zabranych / Kolejną nocą bez zmierzchu i świtu.
 Wczytajcie się… To jest bardzo ważny tekst!

Czytaj więcej: „Leczenie umysłu” Kazimierza Żarskiego