Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

O czwartej władzy, manipulacji i nieustawaniu w uwadze*

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 19 lipiec 2021

 

Wojciech Czaplewski

Dziennikarz, który występuje przeciw regułom moralnym,
nie do końca jakby wie,
o co chodzi w tym ważnym społecznie zawodzie.
Małgorzata Litwinowska

Jedną z naczelnych, o ile nie najważniejszą z zasad etyki dziennikarza jest rzetelność informacji, czyli – mówiąc prościej – prawdomówność. Zasada ta bywa jednak często, na różne sposoby, łamana lub co najmniej nadwerężana. W sposób oczywisty dzieje się tak wtedy, gdy dziennikarzem kierują złe intencje, to znaczy gdy świadomie odbiorcę informacji okłamuje. Takie przypadki w społeczeństwach demokratycznych zdarzają się rzadko, na przykład wtedy, gdy dziennikarz – zastraszany, korumpowany bądź poddawany innym formom nacisku – w swoich publikacjach kłamie albo prawdę zataja. Znacznie częściej mamy jednak do czynienia z sytuacjami mniej oczywistymi.

Współczesne środki przekazu bywają określane mianem „czwartej władzy”. Na czym władza nad ludźmi polega? Na skutecznym powodowaniu pożądanych zachowań. Pożądane zachowania można powodować za pomocą stanowienia prawa – taką możliwością media nie dysponują. Można też sprawować władzę za pomocą środków przymusu – ale i one nie należą do arsenału mediów. W jaki więc sposób media rządzą, jak sprawowana jest „czwarta władza”? Otóż sfera zachowań pożądanych przez media to sfera społecznej świadomości, sfera ludzkich umysłów. Do arsenału „czwartej władzy” należą obraz, dźwięk i słowo, które panują nad wyobraźnią i myśleniem, światem mniemań, poglądów, przekonań i idei. Jakiś współczesny Mickiewiczowski Konrad, we współczesnej wersji „Wielkiej Improwizacji” nie mówiłby do Boga: „Daj mi rząd dusz!”, lecz: „Daj mi telewizję!”. Gdyby media ściśle przestrzegały zasady prawdomówności, „czwarta władza” byłaby władzą prawdy. Nie wydaje się jednak, byśmy pod rządami prawdy pozostawali. Znaczy to, że „czwarta władza” realizuje jakiś inny interes, niż interes prawdy.

Czytaj więcej: O czwartej władzy, manipulacji i nieustawaniu w uwadze*

„Liryki polne” Eugeniusza Orłowa

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 18 lipiec 2021

Leszek Żuliński

 

PISARZ NIE BYLE JAKI

 O tym Autorze wiele można by opowiadać. Dorobek ma imponujący. Cytuję: Urodził się15 lutego 1949 roku w Warszawie, gdzie ukończył Wydział Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Jest Autorem 46 własnych książek i 41 publikacji dramaturgicznych oraz 30 w  wydawnictwach zbiorowych, oraz kilku tysięcy utworów literackich i publicystycznych, Internetu i w wydaniach zbiorowych.
 Jego biogram jest tak różnoraki, że nie sposób go w jednej recenzyjce przedstawić (aż dziw bierze, że można tak wiele pisać…).
Tymczasem przejdę do sedna, czyli do najnowszego tomiku Orłowa pod tytułem Liryki polne.

 Jest to klasyczna poezja. Otwiera się jako pierwsza (bez tytułu), ale warto już od razu wsiąknąć w ten ważny wiersz. Oto on: Jest w nas i ból przekory, i ból goryczy. / Ból nocny, ból poranny, zwykły ból codzienny. / Jest w nas także ból wiary na który tak liczę, / kiedy twe kroki słyszę wśród nocy kamiennej. // Jest w nas i ból uporu, taki jak ból głupoty. / Próżność, drżąca skromność, wiarę i nie wiarę./ Jest w nas również ból lęku i ból pocałunku, / łakniemy go wszyscy tak jak ziemia deszczu. / Jest w nas też ból oddechu i zły ból spowiedzi  / za grzech co nie nastąpi, a który jest grzechem. / Jest w nas ból niepokoju. Ulotnego piękna, / który karmi się brudem z wiarą i bez lęku. // Jest w nas ból niepokoju. Ból pełen pamięci / niepokornej i głuchej na słowa i czyny. / Jest w nas i ból litości. Piękny i szlachetny. / Brzydzący się kłamstwem. Łaknący finezji. / Jest jeszcze ból sukcesu. Tak jak ból przegranej. / Są pełne złota liście. Takie jak życia jesień.
 Równie intrygującego utworu już dawno nie czytałem.

Czytaj więcej: „Liryki polne” Eugeniusza Orłowa

Open Call: Kosmos Lem – Nowe Obrazy do Nowych Światów

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 18 lipiec 2021

Wystawę »Kosmos Lem – Nowe Obrazy do Nowych Światów« organizuje poczdamskie stowarzyszenia Freundliche Übernahme Rechenzentrum we współpracy z Polskim Instytutem w Berlinie.

Konkurs skierowany jest do osób pełnoletnich: artystów plastyków, grafików, fotografów, literatów i poetów – studentów i absolwentów wyższych uczelni artystycznych, humanistycznych oraz filologicznych.

Stanisław Lem był filozofem i jednym z najsłynniejszych pisarzy science fiction na świecie. Wystawa w przestrzeni publicznej w Poczdamie ma upamiętnić wielkiego mistrza fantastyki i uczcić 100. rocznicę jego urodzin we wrześniu 2021 roku.

Organizatorzy zapraszają do kreowania prac w dowolnym gatunku artystycznym – ilustracji, rysunków, grafik, obrazów, kolaży, fotografii i tekstów – które treściowo odzwierciedlają mozaiki Fritza Eisela i odnoszą się do motywów w dziełach Lema jak:
• kognitywne granice komunikacji (Solaris),
• rzeczywistość rozszerzona (Summa Technologiae) lub
• konfrontacja człowieka i mechanizmu oraz rozwój nowych technologii (Opowieści o pilocie Pirxie)

Czytaj więcej: Open Call: Kosmos Lem – Nowe Obrazy do Nowych Światów

„Neony – Tożsamość” numer 2 / 2021

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 17 lipiec 2021

Z niewielkim opóźnieniem otrzymaliśmy drugi tegoroczny numer kwartalnika artystyczno-historycznego „Neony – Tożsamość”, wydawanego –  przypomnijmy – przez Stowarzyszenie Przyjaciół Pruszcza Gdańskiego i Okolicznych Gmin. Bezpłatny periodyk, poza dystrybucją lokalną, osiągalny jest w siedzibie redakcji (ul. Obrońców Wybrzeża 2B, 83-000 Pruszcz Gdański) lub po kontakcie pocztą elektroniczną (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.). Można też przeczytać na stronie www.neony.pruszcz.com i www.powiat-gdanski.pl.  Bogato ilustrowane kolorowymi reprodukcjami wydanie, tradycyjnie liczący 64 strony formatu A4, obejmuje kwiecień, maj i czerwiec. Okładkę zdobi barwna reprodukcja (tempera jajowa na płycie) obrazu Rity Staszulonok „Plony wróblewskie”.
A co między okładkami? Między innymi:

Proza: Barbara Harbul: „W cieniu kasztanowców” (fragment 2); Anna Klejzerowicz „Córka czarownicy” (fragment);

 Poezja: Gabriela Szubstarska, Hanna Glok-Lejk (obszerniejsza prezentacja), Tadeusz Karmazyn, Andrzej Sikorski, Magdalena Kuśmirek, Jerzy Fryckowski, JanStanisław Smalewski, Paweł Karmazyn, Małgorzata Borzeszkowska, Roman Ciesielski, Krzysztof Kamil Skrzypek, Iwona May, Zofia Maria Smalewska,  Tadeusz Jałoszyński, Zbigniew Ignacy Brzostowski, Janina Laskowska-Mróz, Tadeusz Wojewódzki, Elżbieta Kruglik.

Czytaj więcej: „Neony – Tożsamość” numer 2 / 2021

Urodziny "Gazety Kulturalnej"

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 16 lipiec 2021

Leszek Żuliński

 Nawet nie obejrzeliśmy się, a tu szacowne i cudne wydarzenie. Znany niemal wszystkim miesięcznik „Gazeta Kulturalna”, założony i prowadzony przez Andrzeja Dębkowskiego, doczekał trzysetnego numeru, co oznacza 25 lat jego istnienia.

 Zaczęło się to w roku 1996. Moim zdaniem różne rzeczy się marnują, zwłaszcza teraz, gdy napięty jest (politycznie i społecznie) w Polsce czas. Ale co do „Gazety Kulturalnej”, to nie ma lepszej „ferajny”!
 Czy tak szlachetne przedsięwzięcie mogłoby runąć?  Drżę na podobną myśl.
 My, wierni czytelnicy tego pisma, pozostaniemy przy nim - choćby świat się walił.

 Na swojej witrynie zgromadziłem prawdopodobnie wszystkie materiały do GK wysyłane. A teraz mam w odwodzie sześć nowych tekstów, które na swoje miejsce czekają. No i wciąż pędzi nadzieja, że ta „muzyka” nadal będzie nam towarzyszyła.

 Podziwiam Andrzeja Dębkowskiego… On pracuje normalnie jak wszyscy, a dopiero gdy wróci do domu, zajmuje się naszą „Gazetą”.

Czytaj więcej: Urodziny "Gazety Kulturalnej"