Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

„Obrachunki osobiste” Andrzeja K. Torbusa

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 10 maj 2020

Leszek Żuliński

POCHWAŁA PROSTOTY

 Szkoda, że niektóre książki docierają do mnie z opóźnieniem. Ale jeśli są dobre, to jeszcze większa szkoda, aby odkładać je na półkę.
Ta książka została wydana w 2018 roku. Nie wiem dlaczego jej Autor, Andrzej Krzysztof Torbus, przysłał ją dopiero niedawno. Wahałem się, czy recenzować, bo przecież na biurku mam stos tomików nowszych, ale jednak postanowiłem trochę o tej książce opowiedzieć, bo – jakby nie było – zawiera ona sporo wierszy Torbusa i myślę, że wybrał on teksty z wielu lat, i to takie, na których mu zależało.

 Jego aktywność literacka jest imponująca. Cytuję: …poeta, prozaik, autor tekstów piosenek, scenariuszy estradowych, redaktor, publicysta, recenzent, laureat konkursów literackich itp., itd. Już dalej nie przytaczam, bo by mi ta recenzyjka przemieniła się w masę drobiazgów. Dość powiedzieć, że to Autor nie odchodzący „od klawiatury” – klasyczny przykład pasji twórczej.
 Zbiór ten (z różnych czasów) otwiera wierszyk pt. Słóweczka: To są słowa słóweczka / od uniesień ucieczka / takie tycie nieduże / jak rysunek na chmurze // Takie śmieszne nie głupie / stary afisz na słupie / jakieś zbędne rozmówki / niepotrzebne wymówki // To są słowa słóweczka / niefortunna pocieszka / taki trochę okruszek / gorzki balsam na duszę.

Czytaj więcej: „Obrachunki osobiste” Andrzeja K. Torbusa

Rezultat-wynik

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 09 maj 2020

Przemysław Kulczak

Egzamin był w toku. Przed komisją złożoną z zacnych profesorów, w dość nowocześnie umeblowanej sali, stał doktor Wolski, naukowiec specyficzny, w średnim wieku. Za otwartym oknem budynki i drzewa kąpały się w blasku słońca i wesołym akompaniamencie ptasiego śpiewu.
 Wewnątrz panował lekki półmrok. Za wielkim stołem siedzieli nobliwie wyglądający profesorowie. Było ich trzech: profesor Iwiński, Brzeski i Krawiec. Wszyscy nosili okulary i wszystkich dotknęła już siwizna, bo każdy z nich przekroczył pięćdziesiątkę. Raz po raz ten czy tamten zanotował coś na kartce. Przy tym nie odrywali surowych spojrzeń od egzaminowanego. Jeden gładził się po brodzie, drugi podpierał policzek palcami, a trzeci siedział ze skrzyżowanymi rękoma.
 Doktor Wolski nawet na nich nie patrzył, tylko skrobał kredą po tablicy, prowadząc wywód matematyczny, stanowiący przedmiot egzaminu. Pisał powoli, ale w stałym tempie. Wiedział, co robi i chyba nie miał poważniejszych wątpliwości. W takiej ciszy - zakłóconej jedynie skrobaniem kredy, szmerem profesorskich garniturów oraz niezbyt uciążliwym gwarem ulicznym - toczył się ten egzamin; jeden z tysięcy odbytych już w tej sali i jeden z tysięcy, które miały jeszcze nadejść.
 Podobne zadanie było przedmiotem wielu wcześniejszych egzaminów, więc dla profesorów trwał właśnie kolejny nudny epizod ich akademickiej kariery, niewystarczająco dobrze opłacanej zresztą. A dla doktora Wolskiego trwała właśnie chwila prawdy, niezbyt stresująca ani wiekopomna, bo już niejeden egzamin zdawał i na niejednym odniósł sukces. Rutyna i nuda trwała w swojej najlepszej odsłonie.

Czytaj więcej: Rezultat-wynik

Wiatr, duchy i mgła…

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: czwartek, 07 maj 2020

Janusz A. Korbel

Niebo zasnuło się myślami. Między domami miasta rosły jeszcze drzewa – tu i tam. Wśród ich gałęzi, pokrytych żółknącymi liśćmi snuł się zapach, ludzie go nie odczuwali, bo stali się niewrażliwi. Rozróżniali tylko zapach benzyny, grilla i kadzidła niedzielnej mszy. Tymczasem wśród gałązek snuły się zapachy anyżku, lilii i Lukrecji. Po poranku gałązki przytrzymywały jeszcze resztki mgły, którą wiatr chciał zachować, żeby nie utracić zapachu. Wypił nalewkę z kwiatu pomarańczowego i powstrzymywał swój ruch, by mgła jeszcze była. W korze drzew są maleńkie kryjówki duchów. Duchy są tęsknotą i nostalgią za wszystkimi formami, które odkrywał szukając swojej tożsamości. Są efemeryczną pamięcią chitynowej skorupki chrabąszcza i głaskanej wiatrem formy muszli sprzed milionów lat. Wiatr opływa te kształty i one go tworzą, jego serce bije mocniej i wszystkie chwile układają się w ciepłą energię pieszczoty snu, ale wie, że duchy, ci mistrzowie snów, pochowały się w korze drzew. A każda chwila miała swojego ducha. Mgła jest konkurencją dla wiatru. Są w niej wszystkie te zapachy, wypełnia każdy zakamarek, jak on, jest bukietem uczuć ale nieostrożny ruch może ją przewiać, a wtedy duchy schowają się jeszcze głębiej w szczelinach drzew. Kiedy mgła zamienia się w kropelkę rosy przez chwilę zastyga na koniuszku liścia. Promyk słońca zamienia ją w tęczę wszystkich barw. Wtedy wiatr się uśmiecha.

Czytaj więcej: Wiatr, duchy i mgła…

Internetowy konkurs literacki „Historie na 5 tygodni – Dekameron”

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 05 maj 2020

Organizatorem konkursu jest Dom Literatury w Łodzi. Patronat medialny nad konkursem sprawuje łódzki miesięcznik kulturalny "Kalejdoskop".
Pomysłodawczynią konkursu jest Joanna Drzazga - redaktorka i autorka tekstów krytycznoliterackich, animatorka kultury.

Inspiracją do organizacji konkursu jest arcydzieło literatury światowej – "Dekameron" Giovanniego Boccaccio. W tej powieści dziesięć osób – siedem kobiet i trzech mężczyzn (wszyscy szlachetnie urodzeni) – aby uchronić się przed zarazą panującą w mieście we Florencji w roku 1348, udaje się na wieś. Spędzają tam dziesięć dni, w trakcie których każda z osób opowiada po jednej historii. Temat opowieści jest każdego dnia inny.
Ponieważ obecnie znajdujemy się w podobnej sytuacji, moglibyśmy spotkać się za pośrednictwem internetu i wzorem bohaterów "Dekameronu" opowiedzieć historie. Podzielić się nimi ze sobą. Tym bardziej że – jak pisał Jonathan Culler w „Teorii literatury" – „Skłonność do słuchania i opowiadania historii jest naturalną cechą każdego człowieka”.

Czytaj więcej: Internetowy konkurs literacki „Historie na 5 tygodni – Dekameron”

Triennale Polskiego Rysunku Współczesnego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 04 maj 2020

Organizatorem konkursu jest Muzeum Kresów w Lubaczowie.
W konkursie mogą wziąć udział absolwenci wyższych szkół artystycznych.

Konkurs Triennale Polskiego Rysunku Współczesnego organizowany jest cyklicznie przez lubaczowskie muzeum od 1993 roku. Organizacja konkursu umożliwiła śledzenie zjawisk zachodzących w polskiej sztuce współczesnej na przestrzeni ponad dwóch dekad, jednocześnie stając się bazą do tworzenia kolekcji polskiego rysunku współczesnego, która wzbogacona jest o prace nagrodzone i wyróżnione w kolejnych edycjach konkursu.

Każdy uczestnik może zgłosić do konkursu trzy prace wykonane na papierze w dowolnej technice rysunkowej, powstałe w latach 2017-2020. Maksymalny format prac nie może przekraczać 100 x 70 cm. Rysunki muszą być sygnowane.

Czytaj więcej: Triennale Polskiego Rysunku Współczesnego