Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

Spotkanie z Romanem Cieplińskim i Michałem Trusewiczem

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 20 czerwiec 2021

 

24 czerwca (czwartek) o godz. 19:00 – Szczecin, pl. Żołnierza Polskiego 2, Dom Kultury „13 Muz”, sala kominkowa – w ramach 72. Edycji „Szczecińskiego Przeglądu Literackiego FORMA” i „Czwartków Literackich 13 Muz” -  odbędzie się spotkanie autorskie z Romanem Cieplińskim (http://www.wforma.eu/cieplinski-roman,774.html) i Michałem Trusewiczem (http://www.wforma.eu/trusewicz-michal.html) oraz wydanymi przez FORMĘ i DK „13 Muz” ich książkami:
Życie zastępczehttp://www.wforma.eu/zycie-zastepcze.html
Przednówkihttp://www.wforma.eu/przednowki.html

Spotkanie poprowadzi Damian Romaniak.

Wstęp wolny.

Czytaj więcej: Spotkanie z Romanem Cieplińskim i Michałem Trusewiczem

Motyw losu

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 19 czerwiec 2021

Jerzy Żelazny   
                 
           
Włączyłem telewizor, by się dowiedzieć, czy przypadkiem nie zdarzyło się na świecie albo w kraju coś niezwykłego, jakiś kataklizm, ktoś ważny umarł, a jednemu krajowemu politykowi życzyłem rychłej śmierci, nie tak stary był, ale docierały wieści, że choruje, więc może nadszedł jego czas… Nazywałem go złośliwym zyzolem, nieprzyjemną kreaturą. Miałem w zapasie kilka innych złośliwych określeń, ale je przemilczę. Jednakże zamiast usłyszeć wiadomości, ujrzałem Berliner Philharmoniker, dyrygował Herbert von Karajan, rozbrzmiewała V Symfonia Beethovena… Wciąż  grają ten wspaniały utwór, przecież Karajan od ponad dwudziestu lat nie żyje, to jak to?... No jasne, zapisali koncert na płycie, teraz odtwarzają…

Słuchałem przez chwilę tego wspaniałego wykonania, ale przestałem, gdyż przypomniała mi się opowieść taty… Nie wiem, czy prawdziwa, być może tata zmyślił, miał dość bujną fantazję. Jednakże, gdy jej słuchałem, a potem wspominałem, ogarniał mnie jakiś przejmujący wiew pełen grozy, ale również zachwytu z powodu jej tajemniczej scenerii. Podejrzewałem, że tata chciał w tej metaforycznej opowieści zawszeć jakąś myśl, przesłanie. Nie potrafiłem jednak odgadnąć, co też tata chciał mi przekazać. A może sam nie tego wiedział, tylko intuicyjnie wyczuwał, że coś w tym jest niezwykłego…

Czytaj więcej: Motyw losu

O opisach przyrody, włóczeniu trupów i podglądaniu Pana Boga*

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 18 czerwiec 2021

Wojciech Czaplewski

                                             …jesteśmy niewrażliwi na piękno świata, ponieważ
                                             jesteśmy oddzieleni od niego jakby zasłoną, którą stanowią
                                            albo ludzie i ich wytwory, albo szpetota naszej własnej duszy
                                                                                                          Simone Weil

Dobry esej na poważny temat powinien zaczynać się od słów: „już starożytni Grecy wiedzieli…”. Cierpliwości, Czytelniczko, padną te słowa, oj padną. Ale nie uprzedzajmy wypadków.
…Pospiętrzane rumowiska, szarobiaławe prócz zrudziałych brzegów wysychającego stawu, kosodrzewina walczy o dostęp do słońca spod skalnych bloków, rozrzuconych jakby pięścią olbrzyma, co trafiła w kruchą górę. Żmudna droga na przełęcz, za przełęczą wąska grań, wiatr nadyma cię lękiem, przestrzeń pożera, zda się dłonią sięgniesz następnego szczytu. A gdy po godzinie doń docierasz, z białych obłoków bariera gór wykręca spiralne tumany, w żlebach wiatr wieje pionowo, deszcz pada do góry, gdzieniegdzie jak westchnienie ulgi zieleń traw czy fiolet macierzanki. Piarżyste zbocza z grzechotem lecą w dół, a kiedy pot w kącikach oczu piecze, tulisz policzek do niespodziewanie ciepłej skały i chcesz tam zostać, niczym następny, szarozielonkawy od porostów, śpiący rycerz. Potem powrót po skalnych stopniach, zanurzanie się w szarość zmierzchu, co wpełza milczkiem w dolinę, z dala szept siklawy, i „szczęść Boże” dla zmęczonego wędrowca.

Czytaj więcej: O opisach przyrody, włóczeniu trupów i podglądaniu Pana Boga*

„Wydaj wszystkich swoich bohaterów”

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: czwartek, 17 czerwiec 2021

Organizatorem konkursu "Wydaj wszystkich swoich bohaterów" jest Wydawnictwo Naukowe PWN S.A. z siedzibą w Warszawie.

Konkurs jest adresowany do osób pełnoletnich.

Serwis Rozpisani.pl, należący do Grupy PWN, już po raz trzeci organizuje konkurs skierowany do autorów, którzy szukają okazji do zadebiutowania na rynku wydawniczym. Zwycięska książka zostanie wydana, Organizator zapewni jej dystrybucję i promocję, a autor zostanie dodatkowo nagrodzony czytnikiem e-booków. Udział w konkursie mogą wziąć twórcy wszystkich gatunków literackich – od poezji, przez opowiadania, powieści, dramaty, pamiętniki, po bajki. Zapraszamy zarówno debiutantów, jak i autorów już wcześniej publikujących swoje prace.

Do konkursu można zgłaszać prace o minimalnej objętości 1 arkusza wydawniczego (40 tys. znaków ze spacjami).

Zgłoszenia należy przesyłać mailem (więcej informacji w regulaminie).

Zgłoszenia będą przyjmowane do 15 sierpnia 2021 r.

Czytaj więcej: „Wydaj wszystkich swoich bohaterów”

„Strona bierna” Tomasza Fijałkowskiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 16 czerwiec 2021

Leszek Żuliński

 

POEZJA NIETUZINKOWA

 Autora tego nie znałem, ale w końcu poznałem. Na skrzydełku książki przeczytać można o Tomaszu Fijałkowskim: ur. 1977. Poeta, recenzent portali czytelniczych; absolwent filologii polskiej. Debiutował arkuszem poetyckim „Rozgrzewka” (Biuro Literackie, Wrocław 2006). Wydał powieść fantastyczną „Antipolis” (Czwarta strona. Poznań 2015). Drukowany w papierowych pismach literackich, nagradzany i wyróżniany w konkursach. Pracuje jako nauczyciel języka polskiego.
 Z początkiem tej lektury zwróciłem uwagę na bardzo szeroką dykcję. Wszystkie wiersze są tu prowadzone z rozmachem.

 Już pierwszy utwór pod tytułem To żyje! pokażę Wam. Oto on: Pastwisko na zakurzonym łóżku i akt penetracji / wynajmowanej suteryny. Nasze heroiczne początki. Juliusz Verne / spotyka Marię Shelley, spłodzić nowy gatunek. // Wspólna kuchnia. Półki w kredensie wyścielone gazetami sprzed dekady. / Pół okna pod ziemią. Światła mało. Tyle co z ogrodu i fragment podwórza. // Jak na razie możemy czytać w tym świetle.
 Tak, od razu pomyślałem, że Autor „pływa” pomiędzy literaturą a własnym doznawaniem życia. I posiada niemałe rozpoznanie kulturowe.

Czytaj więcej: „Strona bierna” Tomasza Fijałkowskiego