Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

„Graffiti” Marty Zelwan

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 27, czerwiec 2017

Leszek Żuliński

MOZÓŁ EGZYSTENCJI

Martę Zelwan wielu z nas pamięta jeszcze jako Krystynę Sakowicz (ach ten galimatias kobiecych nazwisk!), która swój debiutancki tomik wydała w roku 1984. To już ponad trzydzieści lat jej poezjowania. Tomików trochę się Pani Marcie uzbierało, ale warto przypomnieć, że ta autorka dwukrotnie była nominowana do Nagrody Nike (w roku 2001 i 2009), co już samo w sobie jest ważnym sygnałem dla czytelników. I trzeba jeszcze zaznaczyć, że Zelwan ma w dorobku także prozę.

Najnowszy tomik firmuje swoim komentarzem na plecach okładki Paweł Tański, piszący m.in.: Tom „Grafitti” to przejmujące notatki senne, to kronika chwili ciemności, czarnych nurtów jawy i halucynacji nocnych, to swoisty dziennik liryczny pisany w oczekiwaniu na lepszy czas.

Czytaj więcej: „Graffiti” Marty Zelwan

Notatki na marginesach (2)

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 25, czerwiec 2017

Bartosz Suwiński

Coraz częściej odczuwam potrzebę oderwania się od wiersza, od jego nagłej, skondensowanej energii, która jest jak rozkalibrowane powietrze po burzy. Wiersz działa momentalnie i jednorazowo, jest jak cios, obezwładniający. Dobra poezja jest jak egzystencjalny nokaut z którego trzeba się podnieść i pozbierać, stanąć na nogi i od nowa budować sobie grunt pod stopami. Każdy wiersz multiplikuje życie, każdy wiersz jest nowym światem, który oswajam aby zaraz porzucić i szukać dalej. Czego? Po co? Nie wiem. Moje domysły nie materializują się w słowa, pozostają w magmie brzmień, która nie chce zastygnąć w żadną konkretną lawę. Ale są i palą, powodują wewnętrzny ferment, intelektualne zapasy. Czytanie wierszy może być również przyzwyczajeniem i rutyną, zaprogramowaną projekcją swoich oczekiwań, które wyczytujemy z wierszy. Z tym trzeba walczyć. To trudne stale zaczynać od nowa, stawiać się w pozycji nowicjusza, orać swoje wewnętrzne zapasy tak żeby po rekultywacji ziemi pozwolić zakwitnąć nowym roślinom, szczepom i pędom, bo jak inaczej być uczciwym wobec wierszy? Kiedy ta praca się dokonuje, sięgam po prozę.

Czytaj więcej: Notatki na marginesach (2)

„Mała antologia poezji francuskiej”

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 24, czerwiec 2017

Anna Łozowska-Patynowska

POD NIEBOSKŁONEM… LIRYKA OTWIERANIA-ZAMYKANIA CZŁOWIECZEŃSTWA

Mała antologia poezji francuskiej mieści w sobie różne teksty pisane wierszem i prozą wielu twórców francuskich w tłumaczeniu Kazimierza Brakonieckiego. Antologię współtworzą utwory Charlesa Baudelaire’a, najbardziej znanego twórcy, którego teksty współtworzą kanon lektur w szkole średniej. Kolejne odsłonięcie „językowe” Brakonieckiego jest nowatorskie pod tym względem, że tłumacz-poeta dokonuje przełożenia trafnych metafor poetyckich na również odkrywcze, czy nawet ożywcze treści, wymagające od czytelnika ogromnego zaangażowania interpretacyjnego. Jego tłumaczenie jest gładkie i sprawne, a do tego widać tu proces dynamicznego zaangażowania w to, by również „grać znaczeniem” słowa, bawić się nim, wskazując na wiele wymiarów interpretacji jednocześnie. Przekład tekstów francuskich w wydaniu Brakonieckiego staje się ciekawym wyzwaniem dla interpretatorów literatury. I to nie tylko dlatego, ze Brakoniecki zadaje sobie trud sprzęgnięcia najbardziej wyrazistych postaw poetów francuskich. Wzmaga się także ze złożoną problematyką zawartą w tekstach.

Czytaj więcej: „Mała antologia poezji francuskiej”

O niekonieczności trwania

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 23, czerwiec 2017

Teresa Tomsia

"Pewne zdarzenia nigdy się nie kończą" – czytam w zbiorze Czarne notesy*. Zwięzłe, złożone z kilku krótkich akapitów refleksje Krzysztofa Lisowskiego to zanotowane wrażenia z podróży do ulubionych miejsc śródziemnomorskich i uwagi o dniu powszednim przeżywanym w Krakowie. Zdarzenia z przeszłości ukazane zostały w taki sposób, żeby mogły stanowić całość istnienia w świecie tu i Tam, a więc teraz i w niezgłębionej przeszłości, również w nieodgadnionej przyszłości, czyli w tajemniczej aurze niespodzianki, jaką zawsze bywa podróżowanie, jaką może też stać się rozmowa z bliskimi, którzy odeszli w wieczność, w niewidzialne. „Dialogi z Umarłymi” dopełniają nasze życie, wiodą ich Cienie w odwiedzane przez nas miejsca, niesiemy ich tam z sobą. Cenię pamięć poety, gdy staje się naszą zbiorową pamięcią, odwagą zapamiętania nie tylko ludzi sławnych, starożytnych mędrców i artystów, ale matki i ojca, ich niepowtarzalnej historii, a to nie jest dziś tak oczywiste, gdy propagatorzy historii skomplikowany ludzki los zastępują komiksem.

Czytaj więcej: O niekonieczności trwania

„Rzeczy” Lecha M. Jakóba

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: czwartek, 22, czerwiec 2017

Właśnie ukazał się tom poetycki Rzeczy Lecha M. Jakóba, pierwszy od 14 lat – od opublikowania wyboru jego wierszy Zielony promień w 2003 roku, za który autor otrzymał prestiżową Nagrodę im. R. Bruno-Milczewskiego. Część utworów najnowszego zbioru kołobrzeskiego poety można było przeczytać wcześniej m.in. w pismach „Poezja”, „Zeszyty Poetyckie”, „Nihil Novi”, „Protokół Kulturalny” i „Topos”.
Obecny zbiór wyszedł nakładem szczecińskiego wydawnictwa FORMA i dostępny jest w księgarniach na terenie całego kraju; również w księgarniach internetowych. Także zwolennicy publikacji elektronicznych mogą ją nabyć, bowiem równolegle ukazała się jako e-book.

Czytaj więcej: „Rzeczy” Lecha M. Jakóba