Maja Anna Dykowska - Wiersze

Категория: z dnia na dzień Опубликовано: 10.06.2021 Печать E-mail

 

W OBLICZU GWIAZD

jestem mgnieniem oka
pośród mgławic i galaktyk
mój czas liczony w nanosekundach
nie wypełni nawet minuty
będącej epoką zmian
jednak dla mnie
w obliczu gwiazd
staje się wiecznością

 

GRANICA

przejazd kolejowy malowany różem zachodów
resztki słońca urokliwie leżą pod zasłoną chmur
powietrze jest o trzy tony lżejsze po deszczu
jest mi lekko pędzić przez ten zmierzch
gdy każda chwila jest przyszłością
i natychmiast odchodzi w zapomnienie

 

ZOSTAŁAM BRUNETKĄ

przemalowałam się na rudo
właściwie prawie zostałam brunetką
po kilku kieliszkach
powiem ci, mój (nie)kochanku
jestem prawie w twoim typie
w końcu lubisz brunetki

 

BAL

księżyc zakrywa mgła
o konsystencji dymu papierosowego
chwilami mam wrażenie
że te filigranowe chmury wysoko na niebie
układają się w twarze z balu maskowego
istnieją tylko tu i teraz
wirując w tańcu z wiatrem


Maja Anna Dykowska

 

Przeczytaj też prozę M.A. Dykowskiej „My, dzieci z dworca Bullerbyn” ( opublikowaną u nas 25. maja 2021 r.)