Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Michała Kajki

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 09, styczeń 2019

Organizatorami konkursu są Dom Kultury w Orzyszu i Muzeum Michała Kajki w Ogródku – Oddział Muzeum K.I. Gałczyńskiego w Praniu.

Konkurs ma charakter otwarty. Na konkurs należy przesłać zestaw trzech wierszy. Utwory nie mogą być wcześniej publikowane ani oceniane w innych konkursach.

Wiersze oceni jury w składzie: prof. Dariusz Kulesza – przewodniczący, Teresa Tomsia, Marek Zagańczyk.

Prace wydrukowane w czterech egzemplarzach należy przesyłać pocztą na adres Domu Kultury w Orzyszu (szczegóły w regulaminie).

Nagrody:
• I miejsce – 2.000 zł
• II miejsce – 1.000 zł
• III miejsce – 500 zł

Wybór nagrodzonych wierszy zostanie opublikowany w „Toposie” i „Gazecie Olsztyńskiej”.

Czytaj więcej: Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Michała Kajki

„Lekcja historii” Grzegorza Pełczyńskiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 08, styczeń 2019

Jerzy Żelazny

CZEKAJĄC NA UPADEK REPUBLIKI R.

Książkę tę wydało krakowskie wydawnictwo „Miniatura”. Jej zawartość to miniaturowe opowiadania, może trafniejsze jest słowo opowiastki, o zacięciu satyrycznym, niepozbawione specyficznego humoru, po części absurdalnego. Publikacja jest niewielka, można rzec miniaturowa, chociaż nie w kształcie, lecz w objętości – niecałe sto stron. I słusznie, tego typu krótkie utwory z filozoficznym przesłaniem, podobnie jak tomiki wierszy, według mnie, powinny być skromne objętościowo, sprawiać czytelnikowi pewien niedosyt, który zawsze jest lepszy niż przesyt, gdyż ten może wywołać nudę, zniecierpliwienie. Myślę, że pod tym względem książka ta jest w sam raz. Ma oczywiście wiele innych zalet.

Mowa tu Lekcji historii Grzegorza Pełczyńskiego, zbiorze 23 krótkich opowiastek oraz jednej dłuższej pod tytułem Republika R. ( jest nieobecna w spisie treści książki), natomiast zaopatrzona w podtytuł Przyczynki do dziejów najnowszych, co brzmi bardzo poważnie niczym rozprawa naukowa, ale rozprawą oczywiście nie jest – składa się ta rzecz z 18 krótkich opowiastek, raczej przypowieści i liczy sobie 20 stron, co jest dużo, gdyż pozostałe opowiastki są jednostronicowe, dwu i trzystronicowe, tylko opowieść o poetach, którzy licznie objawili się w mieście, o którym narrator pisze: Swarorzyn – miasteczko me ukochane. Małe, biedne. trochę śmieszne. Lecz właśnie w takim Bóg raczył mnie umieścić i za to jestem niezmiernie wdzięczny. Mieszkało w nim tylu poetów, że mnie, czytelnikowi, nie udało się zapamiętać, ilu ich razem – poetek i poetów – tworzyło swe, niestety, ułomne wiersze. Nie dziwota więc, że autor poetom i poetkom ze Swarorzyna poświęcił aż jedenaście stron.

Czytaj więcej: „Lekcja historii” Grzegorza Pełczyńskiego

„Spowiadania i wypowieści” Artura Daniela Liskowackiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 07, styczeń 2019

Wojciech Czaplewski

ODSŁANIANIA I ZASŁANIANIA

Słowo odsłania – kiedy zdaje sprawę z tego, co jest, ale też zasłania – bowiem nie rzeczą jest, lecz jej nazwą zaledwie. Spowiadania i wypowieści Artura Daniela Liskowackiego nie są zwykłym zbiorem opowiadań, choć da się tę książkę tak czytać, osobno brać do degustacji poszczególne nowelki, szkice, obrazki i fabułki, osobno smakować ich rozmaite gorycze. Jednak już frapujący spis treści zapowiada strukturalną złożoność i jednoczący zamysł całości. Rozdziały i podrozdziały, kody i numeracje, wszystko to sugeruje niejednoznaczny i niejednotorowy mariaż (albo i mezalians) jedności z wielością. Poprzedzające opowieść motta zapowiadają, że za temat autor obrał tę podejrzaną formę bytu, dla nazwania której ludzie wymyślili zaimek „ja”. Mamy tu opowieść wstępną i opowieść-puentę, a pomiędzy nimi trzy zwarte cykle: cykl mały pod tytułem Wielkie Spa, cykl duży tytułowy i cykl średni dwuczęściowy – oraz jeden cykl rozwarty: trzy przerywniki, kody, układające się w opowieść o Początkach. Wiem, nie wyrażam się jasno, ale też ów jednoczący zamysł skrywa się w mroku raczej niż w świetle. Mniej więcej trzydzieści historyjek (bo różne mogą być sposoby ich policzenia), a jednym z nieoczywistych zadań czytelnika jest rozpoznać to spoiwo, arche tej książki.

Czytaj więcej: „Spowiadania i wypowieści” Artura Daniela Liskowackiego

Nagroda Literacka im. Witolda Gombrowicza

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 06, styczeń 2019

Organizatorem konkursu jest Prezydent Radomia. Współorganizatorem jest Muzeum Witolda Gombrowicza. Nagrodę w wysokości 40.000 zł otrzyma autor najlepszego debiutu prozatorskiego. Debiut rozumiany jako pierwsza albo druga książka autora napisana prozą artystyczną. Do nagrody można zgłaszać książki wydane w 2018 roku.

Książki powinny posiadać numer ISBN. W uzasadnionych przypadkach Kapituła może dopuścić do udziału w konkursie książkę wydaną bez numeru ISBN.

Prawidłowe zgłoszenie powinno zawierać:
– 8 egzemplarzy książki,
– imię i nazwisko autora,
– tytuł książki,
– nazwę, adres i dane kontaktowe (w tym nr telefonu) osoby lub instytucji zgłaszającej.

Czytaj więcej: Nagroda Literacka im. Witolda Gombrowicza

„W hotelarni świata” Marii Borcz

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 04, styczeń 2019

Leszek Żuliński

WIERSZE O LEMINGACH

Tę gorzowską autorkę znam od lat; bardzo ją lubię i cenię. Maria Borcz debiutowała swoim pierwszym tomikiem w roku 2007, a ten jest już jedenastą jej książką poetycką. Nawiasem mówiąc, ładnie wydaną i z ładną okładką zrobioną przez Beatę Klary. Czyli: „lektura zaczyna się dobrze”.
Zatem zabieram się do swoich czytelniczych uwag. Zaczyna się wszystko wymownym cytatem z Romana Ingardena: Na skraju dwóch światów: jednego, z którego wyrasta i który przerasta największym wysiłkiem swojego ducha, i drugiego, do którego się zbliża w najcenniejszych swych wytworach, stoi człowiek, w żadnym z nich naprawdę nie będąc „w domu”.
Tak, to motto wyjątkowo pasuje do tych wierszy. Bowiem cały ten cykl jest „opowieścią” o naszym zagubieniu, alienacji, bezradności… O naszym życiu rozsypanym bezładnie jak pionki na szachownicy.

Czytaj więcej: „W hotelarni świata” Marii Borcz