Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

Ogólnopolski Konkurs na Recenzję Poezji

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 30, wrzesień 2019

Organizatorami konkursu są Dom Literatury w Łodzi i Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział w Łodzi.
Konkurs jest adresowany do młodych autorów, którzy nie posiadają w dorobku książki krytycznoliterackiej lub literaturoznawczej.

Na konkurs można przesyłać teksty krytycznoliterackie poświęcone twórczości wybranych poetów piszących w języku polskim, którzy wydali co najmniej jedną książkę poetycką.

Organizatorzy nie określają formy gatunkowej ani zakresu pracy konkursowej, może to więc być zarówno eseistyczna próba ujęcia całokształtu twórczości wybranego poety, jak i recenzja danej książki czy książek (również z wierszami wybranymi).

Objętość pracy konkursowej powinna mieścić się w przedziale od 3 do 5 stron znormalizowanego wydruku komputerowego (5400–9000 znaków ze spacjami).
Można zgłaszać teksty, które nie były wcześniej publikowane ani nagradzane w innych konkursach.

Czytaj więcej: Ogólnopolski Konkurs na Recenzję Poezji

Samotny baran beczy

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 29, wrzesień 2019

Jerzy Żelazny

Ten baran w tytule wziął się z utworu Gałczyńskiego, z cyklu miniatur dramatycznych „Teatrzyk Zielona Gęś”. W jednej „Gęsi” poeta pisze:
Jesień,
Mgła płynie wśród zalesień,
Samotny baran beczy.
Jesień. De facto jesień.
Hej jesień…
            I te rzeczy.
Bardzo lubię ten fragment wiersza zaczerpnięty z groteski „Koncert w Częstochowie”. I przypomina mi się zawsze, gdy jesień za oknami roznosi kolory na liściach drzew i ziela. Gdy to piszę, według kalendarza jesień już trwa od wielu dni, ale przewaga zieleni na drzewach jest wyraźna, chociaż już mocno spłowiała. Ot, przypomina mi się wiersz Złota jesień Jana Kasprowicza, w którym poeta zauważył:
Brąz się skrada między trawy,
Słońce żółci liście jaworów…
To prawda - drzewa już gubią liście, zabarwiają się delikatnie, trochę nieśmiało żółcieniem, a czerwień czeka na październik, wtedy liście ozłoci. A ja siedzę w swoim ogródku, niezbyt wypielęgnowanym, chwastów w nim mnóstwo, miewam też sporo kwiatów, ale te już przekwitły, na ostatnich – bratkach wielkowiatowych - barwy dogorywają. Od osiedlowej drogi oddzielają mój ogródek gęste krzewy, mam tam niejaki azyl, mogę przez całe lato za nimi siedzieć i czytać, nikt się mi nie naprzykrza, nie podgląda.

Czytaj więcej: Samotny baran beczy

Twarzyczka pana Hrabala

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 28, wrzesień 2019

Anatol Ulman

Twarzyczka pana Hrabala jest mi pociechą w strapieniach.
Portrecik przylepiony skrawkiem taśmy, zapakowany w plastykowy woreczek, wisi pod kalendarzem ściennym nad moim biurkiem. Wyciąłem go z tygodnika "Angora", przeznaczonego na makulaturę. Pan Bohouš pracował kiedyś jako pakowacz w literaturze skazanej na śmierć przez zmielenie. Czasem ratował to oraz owo przed utopieniem w pulpie nicości.
Podobizna wielkości pocztówki przedstawia główkę. Pan pisarz ma czapkę z siwego materiału w jodełkę. Coś w rodzaju uszanki bez daszka. Pod brodą postawiony kołnierz ciemnej kurtki albo marynary. Marną fotografię spaskudzoną przez papier gazetowy objaśnia informacja: Bohumil Hrabal w latach 90. Jako że 3 lutego 1997 roku, kilka minut po czternastej, z okna pokoju na piątym piętrze praskiego szpitala na Bulovce, dobrowolnie runął w niebyt, zdjęcie trzeba traktować jako portret przedgrobny, niosący śmierć, trumienny.
Jeżeli we Wszechświecie istnieje platoński pierwowzór kosmicznego oceanu smutku, bezgranicznego, nieograniczonego, co nigdy sobie nie pozwoli wesoło pochlupotać na brzegu piaszczystej plaży, to można weń wejrzeć właśnie poprzez twarzyczkę pana Hrabala na tym okrutnym, smętnym, ponurym obrazku.

Czytaj więcej: Twarzyczka pana Hrabala

Ogólnopolski Przegląd Malarstwa Młodych

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: czwartek, 26, wrzesień 2019

Organizatorem Ogólnopolskiego Przeglądu Malarstwa Młodych PROMOCJE 2019 jest Galeria Sztuki w Legnicy.
W konkursie mogą uczestniczyć absolwenci krajowych wyższych uczelni plastycznych, którzy uzyskali dyplom w latach 2018-2019 i dotychczas nie brali udziału w konkursie oraz nie przekroczyli 35 roku życia.

Ideą PROMOCJI jest prezentacja i dokumentacja poszukiwań twórczych najmłodszego pokolenia malarzy oraz ułatwienie młodym twórcom startu w dojrzałe życie artystyczne, czemu służyć ma prowadzona przez Galerię działalność wystawiennicza, edytorska i promocyjna. Organizatorzy mają nadzieję, że PROMOCJE pomogą uczestnikom zaistnieć na rynku sztuki, a przede wszystkim pozwolą na włączenie ich nazwisk i działalności w obieg informacji o najnowszych zjawiskach w sztuce polskiej.  

Aby wziąć udział we wstępnej kwalifikacji do przeglądu, należy do 6 października 2019 r. dostarczyć do Galerii Sztuki w Legnicy kartę zgłoszenia oraz fotografie 3 prac wykonanych w dowolnej technice malarskiej wraz z ich szczegółowym opisem (technika, wymiary, rok powstania). Co najmniej jedna praca powinna być wykonana już po ukończeniu uczelni przez autora.

Czytaj więcej: Ogólnopolski Przegląd Malarstwa Młodych

„Dobór dóbr” Tomasza Hrynacza

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 25, wrzesień 2019

Leszek Żuliński

POEZJA ROZPACZY?

Jak wynika z notki jest to kolejna książka Tomasza Hrynacza, który debiutował w roku w roku 1997. Publikował też oczywiście wiersze w zacnych periodykach literackich.
Przyznaję się bez bicia, że dopiero teraz o istnieniu tego Autora się dowiedziałem (oto jak w obecnej lawinie poezji łatwo wiele przegapić). Na plecach okładki jego najnowszego tomiku pt. Dobór dóbr czytam notę Pawła Tańskiego, a w niej m.in.: Poezja Tomasza Hrynacza to nieustanne mocowanie się z rozpaczą, której można napluć w twarz jedynie językiem liryki, mową wiersza, buntem zdania, gniewem frazy, oporem słów. I jeszcze jedno zdanie: To poezja przegranych i dla przegranych. To liryka dla tych, co mają w sercu ranę. Opowieść o ciemnym świecie, w którym kiedyś „przyjdzie wysokie morze”.
No cóż… Nie pierwszy raz mamy do czynienia z „poezją rozpaczy”. Ona tu – na szczęście – nie jest histeryczna.

Oto jeden z wierszy pt. Tak czy inaczej: Jeśli chcesz się przywitać, / bez zbędnych uprzejmości, / to spójrz mi w oczy. // podaj dłoń, nie musi być dialogu. / Pragnę poczuć i porównać łomot serca, ten sprzed kilkunastu lat. // Na podorędziu słońce / zmiecione przez nieżyczliwą burzę. // Jest w żałobie. I łzawi. / Nie potrafi przestać.

Czytaj więcej: „Dobór dóbr” Tomasza Hrynacza