Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

„Zaścianek” Piotra Tenczyka

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 25, lipiec 2018

Anna Łozowska-Patynowska

SPOJRZEĆ W GŁĄB CZŁOWIEKA

Zbiór Piotra Tenczyka jest właściwie historią dramatyczną, bo opowieścią o bliżej nieokreślonej stracie. Aby zrozumieć, dookreślić tę porywczość wyznania, należy rozważyć, czym jest dla Tenczyka ów tytułowy Zaścianek czy może „zaścianki”, utwory powtarzające się w cyklu o tym właśnie tytule z pewną rotacją. Naprzemienność utworów „Zaścianek” w zbiorze z innymi fragmentami odwołujących się do znanych z mediów przestrzeni geograficznych staje się tkanką, na której prowadzi poeta wielowarstwową opowieść o człowieku i związanym z nim miejscu.

Prowincjonalny aspekt istnienia bohatera lirycznego Zaścianku – wiersza wprowadzającego do rozważań – skonfrontowane zostaje z obliczem innych przestrzeni, prawdziwego piekła. Zaścianek to to, czego nie wiemy lub nie pragniemy pojąć. Należałoby ustalić, na ile są to rozważania o braku nadziei, z kolei na ile możliwe jest jej odzyskanie.

Czytaj więcej: „Zaścianek” Piotra Tenczyka

„Tykanie” Uty Przyboś

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 23, lipiec 2018

Leszek Żuliński

DOTYKANIE SENSÓW

Czytam w Internecie słowa Piotra Michałowskiego: Uta Przyboś stanowi w poezji polskiej fenomen niezmiernie rzadki: weszła bowiem do literatury, zanim jeszcze zaczęła ją uprawiać samodzielnie i w pełni świadomie. Wielki prawodawca awangardy tworzył bowiem wspólnie z nią rymowanki stanowiące niejako dwugłos – dialog dorosłego wypracowanego języka poetyckiego z mową dziecięcą. Z interferencji dwóch wyobraźni rodziły się więc próby wspólnych interpretacji świata.
Tak, takie konotacje rodzinne zdarzają się. Ot, chociażby słynny syn Stanisława Witkiewicza czy Tomasz Jastrun, którego oboje rodziców było poetami. Ale mniejsza o to…

W roku 2015 recenzowałem w tym miejscu poprzedni tomik Pani Uty i pisałem: Moja przestroga: nigdy więcej nie kojarzcie wierszy Uty Przyboś z poezją jej Wielkiego Ojca. To dwa różne języki i dwa własne imaginaria. Ale wiadomo: noblesse oblige. I Uta Przyboś zdała ten egzamin.

Czytaj więcej: „Tykanie” Uty Przyboś

„eleWator” nr 24

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 22, lipiec 2018

Oto mamy drugi tegoroczny numer (2/2018) szczecińskiego kwartalnika literacko-kulturalnego „eleWator”, publikowanego przez Fundację Literatury imienia Henryka Berezy. Bieżące wydanie, obejmujące kwiecień, maj i czerwiec, liczy 208 stron. Grafika na okładce: Danilo Vuksanović. Wewnątrz pisma znajdziemy reprodukcje obrazów, których autorami są – obok wspomnianego – Bojan Bem, Csaba Hatos. Bo w ogóle w bieżącym wydaniu prym wiedzie literatura węgierska – właśnie jej poświęcono lwią część materiałów. A numer otwiera wiersz Jacka Napiórkowskiego *** („Pamiętasz tę dziką zatokę…”).
Co natomiast w głębi pisma?

Tomasz Kwoka: „Wojwodina nad Dunajem”;
Ottó Tolnai: wiersze w przekładzie Anny Góreckiej;

Czytaj więcej: „eleWator” nr 24

Konkurs poetycki o Nagrodę im. Krystyny i Czesława Bednarczyków

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: czwartek, 19, lipiec 2018

Organizatorami konkursu są oddział krakowski Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz Wydział Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Zgodnie z wolą śp. Krystyny Bednarczykowej zapisaną w Jej testamencie, Nagroda Poetycka im. Krystyny i Czesława Bednarczyków przyznawana jest Autorowi wybitnego zbioru wierszy, bliskiego ideom i myślom przewodnim działalności kulturalnej londyńskiej Oficyny Poetów i Malarzy. Wskazać tu należy przede wszystkim wysoki poziom artystyczny dzieł – niezależnie od założeń światopoglądowych i orientacji politycznej Autora – oraz wartości egzystencjalne i etyczne, wrażliwość na tajemnicę ludzkiego istnienia, diagnozy sytuacji artystów we współczesnym nam świecie, szeroko pojmowane korespondencje sztuki słowa i sztuki obrazu, konfrontacje kultur jako temat poetyckiej refleksji.

Do grona laureatów Nagrody należą: Urszula Kozioł, Krzysztof Lisowski i Łukasz Nicpan.

W tym roku wyróżnienie przyznawane będzie za zbiór wierszy wydany w latach 2016–2017.

Czytaj więcej: Konkurs poetycki o Nagrodę im. Krystyny i Czesława Bednarczyków

Cień Chopina

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 17, lipiec 2018

Jerzy Żelazny

Gdzieś przeczytałem, że Norwid ujrzawszy człowieka moczącego nogi w miednicy z gorącą wodą, a w tym czasie żona mu grała mazurki Chopina, był tą sytuacją mocno zgorszony. Uważał bowiem, że muzyki wielkiego kompozytora należy słuchać z szacunkiem, w skupieniu. Wprawdzie moczenie nóg nie wyklucza skupienia, ale jednak to pozycja mało estetyczna, lekceważąca dzieło muzyczne i jego twórcę. Autor Fortepianu Szopena był wielbicielem jego muzyki, wielokrotnie w swych utworach odwoływał się do jego muzyki, w Promethidionie pisał o Chopinie, że jest naczelnym u nas artystą. Słowa Norwida, napisane po śmierci kompozytora, przeszły do historii: Rodem warszawiak, sercem Polak, a talentem świata obywatel. Co by poeta pomyślał o mnie, widząc leżącego w dezabilu na kanapie i słuchającego Koncertu e-moll? W naszych czasach, bardziej zdemokratyzowanych, pewnie nie byłby zgorszony, przecież muzyka Chopina już nie rozbrzmiewa tylko w salach koncertowych, w salonach, ale dzięki urządzeniom technicznych wniknęła w codzienność i nie budzi zdziwienia.

Czytaj więcej: Cień Chopina