Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

„Pomerania” październikowa

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 21, październik 2019

Nadszedł do naszej redakcji dziesiąty numer kaszubskiego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Pomerania” (nr 10 [535] 2019). Wewnątrz numeru znajdziemy osobno paginowaną wszywkę dodatku edukacyjnego „Najô Ùczba” (nr 8/130). Bieżące wydanie liczy 76 stron (w tym 8 wszywki dodatku edukacyjnego). Redaktor naczelny zachęca do przeczytania wywiadu z Dariusza Majkowskiego z dr Justyną Pomierską, kierującą Centrum Języka i Kultury Kaszubskiej na Uniwersytecie Gdańskim, gdzie m. in. mowa o rekrutacji na etnofilologię kaszubską. A drugi materiał numeru, również w języku kaszubskim, dotyczy wyników już 20. Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. Jana Drzeżdżona.
A co dalej w numerze? Między innymi:

Edmund Szczesiak: „Zbrzycą i Brdą do… Brdy” (‘Spływ śladami Remusa’);

Józef Borzyszkowski: „>Polska wybuchła< - radość powitania, marzenia i oczekiwania a początki polskiej władzy” (‘Historia Kaszubów w dziejach Pomorza – tom IV’);

Czytaj więcej: „Pomerania” październikowa

Gdyńska Nagroda Dramaturgiczna

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 20, październik 2019

Organizatorami konkursu są Gmina Gdynia oraz Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni.
Konkurs ma charakter otwarty.

Do konkursu można zgłaszać sztuki przeznaczone na scenę dramatyczną, napisane w 2019 roku.
Sztukę wydrukowaną w trzech egzemplarzach należy przesłać wraz z wersją elektroniczną na adres Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza w Gdyni.

Każdy autor może zgłosić do konkursu dwa utwory.

Zwycięzca otrzyma statuetkę oraz nagrodę pieniężną w wysokości 50 tysięcy złotych.

Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni przewiduje publiczną prezentację utworów zakwalifikowanych do finału w formie czytania/szkicu scenicznego oraz ich publikację książkową.

Termin przyjmowania zgłoszeń: 31.12.2019 r.

Strona konkursu: www.teatrgombrowicza.art.pl/?action=news&nid=864

Czytaj więcej: Gdyńska Nagroda Dramaturgiczna

Epizody

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 18, październik 2019

Wojciech Czaplewski

 

FOTOGRAFIA 1
     Chłopiec stoi na plaży, na brzegu, uważa żeby nie zmoczyć butów. Morze jest trochę niespokojne, fale łamią się nieregularną bielą, woda jest szara. Tam dalej patrzy stary człowiek, patrzy niezupełnie uważnie. Wiatr robi z tym wszystkim coś na kształt zabawy. Porusza. Przestawia ziarna piasku. Błękit nieba zagłębia się w górę, ku niewidocznej stąd czerni. Ta czerń tam jest. Czeka. Chłopiec podnosi kamyk i rzuca, puszcza kaczkę. Kamyk odbija się od wody, skacze, rzuca się dalej. W końcu i tak utonie. Zapach trudno opisać. Zawiera w sobie schnące wodorosty, mocz, kosmetyki do opalania i wieczność. Nic więcej nie da się powiedzieć.

 

FOTOGRAFIA 2
     Trochę więcej niż dziewczynka, mniej niż dziewczyna. Panna w białych adidasach, niech będzie że Gabrysia. Jest gotowa do rozmawiania, do mówienia i słuchania. Nie idzie jej w szkole, chciałaby pójść do takiej, gdzie nauczyciele lubią uczniów. Okulary w grubych oprawkach powiększają jej oczy. Dobrze się składa, bo ma odrobinę za duży nos. Uśmiecha się śmiało zębami, oczami, dołeczkami, lekkim ukośnym pochyleniem głowy i ramionami. Panu Bogu udało się uniknąć przesady, poradził sobie. Gabrysia, Gabrysia. Onieśmiela delikatnością, gotowością na zranienie, nieuchwytną siłą. Ale najpierw trzeba ją zauważyć, wyłuskać.

Czytaj więcej: Epizody

Wąsy a sprawa polska

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 16, październik 2019

Jerzy Żelazny

Chodzi o wąsy Lecha Wałęsy – gdy w połowie lat dziewięćdziesiątych poprzedniego wieku je zgolił, posypały się protesty. To był atrakcyjny temat dla wielu gazet, nawet dla telewizji. Lech Wałęsa zwierzał się: „Ogoliłem je podczas urlopu, nie przypuszczałem, że zrobi się z tego temat – wąsy Wałęsy a sprawa polska”. To oczywiście aluzja do słynnego powiedzenia: słoń a sprawa polska. Od dość dawna powiedzenie to funkcjonuje w przestrzeni publicznej, a oznacza ono doszukiwania się we wszelkich kwestiach związków z polską sprawą narodową. Znane było w dziewiętnastym wieku, a najbardziej spopularyzował je Stefan Żeromski w Przedwiośniu.
Rozległo się więc utyskiwanie, że Wałęsa zgolił symbol. Niektórzy działacze „Solidarności” oskarżali, że pozbycie się wąsów, to zdrada innych uczestników walki. „Patrzę i nie wierzę, tyle lat nosić wąsy i je zgolić, to zwykła dezercja” – utyskiwał jeden z ówczesnych działaczy państwowych. Nawet amerykańska agencja prasowa zainteresowała się tym zdarzeniem, rozpowszechniając komunikat, że pan Wałęsa zgolił wąsy. Dzisiaj to brzmi dość zabawnie.

Czytaj więcej: Wąsy a sprawa polska

„Krajobraz spod zatrzymanych słońc” Andrzeja Wołosewicza

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 15, październik 2019

Leszek Żuliński

POEZJA SPOREGO KALIBRU

Wstyd się przyznać, ale dopiero po przeczytaniu tego tomiku oświeciło mnie, jak niezłym poetą jest mój kolega z ZLP Andrzej Wołosewicz. Ten tom wierszy pt. Krajobraz spod zatrzmanych słońc jest warty kilkukrotnej lektury. Jego bogata kulturowość, jego tematyka i refleksyjność to mocna strona tych wierszy. Klasyczna formuła poeta doctus rzuca się tutaj w oczy, ale też nie jest obarczona nutą nachalnego scjentyzmu. Wołosewicz potrafi sprawy ważne opowiadać bardzo komunikatywnym językiem. Tak czy owak: to są wiersze wysokiej klasy i przesłań. A na dodatek te wiersze nie są narcystyczno-egotyczne. Andrzej pisze o ludziach i sprawach, nie o sobie.
W wielu wierszach widać, jak bardzo żyje on literaturą. Ale ponad tym wiszą obłoki spraw istotnych. Wspomniana wyżej refleksyjność Autora rzuca się w oczy. Ego autorskie tutaj – podkreślam – nie triumfuje; już raczej rozmyślanie rzeczy wszelakich jest fundamentem tych wierszy.

Na początek przeczytajcie sobie utwór pt. Geografia cudów. Oto on: góry pagórki wzgórza, wzgórza łonowe świata / przez który chyłkiem przemykasz // napatrz się narwij naciskaj dłoni kolana księżyców / w kryształowej poświacie nocy // wróć, noc kryształowa brzmi zbyt brutalnie / dla tych co pamiętają Historię // nie pozwól więc by nawet ona / pisana była przez duże H zabrała radość nocy // radość widoków i powidoków / na wzgórza łonowe kobiet // które wciąż zdobywamy mimo zamętu słów / wśród muzyki pończoch fiszbinów i ud.

Czytaj więcej: „Krajobraz spod zatrzymanych słońc” Andrzeja Wołosewicza