„Refleksy 2008 - 20016. Ogólnopolski konkurs poetycki. Wiersze nagrodzone i wyróżnione w edycjach konkursu z lat 2008 – 2016”

Kategoria: port literacki Utworzono: piątek, 14, październik 2016 Opublikowano: piątek, 14, październik 2016 Drukuj E-mail

Ewa Witke

POEZJA UTRZYMANA W NIEZŁEJ KONDYCJI
(garść refleksji)


Wrażliwość - ta niewidzialna część człowieka, skomplikowana, pozbawiona cięć i uproszczeń, o parametrach niebanalnej duszy, gra pierwsze skrzypce w poezji. Przybliża i nagle oddala. Dobiega i leniwie odchodzi. Czasem idzie marszem, w powrocie drepcze. Potrafi rozkołysać morze nieprzeciętnej wyobraźni, bez którego przypływu nie byłoby poetów zanurzonych po szyję w jego nieobliczalnych zachciankach. Wrażliwość jak i wyobraźnia bywają pożądliwe i kapryśne.

To trudny stan emocjonalny do okiełznania, toteż poeci angażują coraz to nowe symbole, wchodzą w głąb tradycji, kultury, w pozrastane warstwy samych siebie i podążają za dźwięczną frazą indywidualnym rytmem. Spinają ciekawie słowa, nieraz wręcz fantazyjnie, wypełniając drugie dno, na które ma ochotę (nie tylko w poszukiwaniu sensów i wrażeń) zejść czytelnik. Przyjrzeć się duchowej kondycji. Rozwiązać kody, doszukać się nowego konkretnego dźwięku, który staje się inauguracją „literackiej symfonii”.

Wejść, może czasem boczną – intuicyjnie rozpoznaną - ścieżką, do podświadomości autora. Podjąć próbę dotarcia do ukrytej, a zarazem dopieszczonej w wersach, tajemnicy. Ściągnąć wszystkie barwy przymiotników i z czarno-białych rzeczowników poskładać obraz, po którym bez przewodnika (choćby google’a) dociera się do prawd, które jak świat światem, nie przemijają z modą jednego sezonu.

Wymagający czytelnik zagląda we wszystkie zakamarki wiersza, ciekawi go misja wiodąca poetę. Odnajduje satysfakcję w sposobach prowadzenia myśli, uwieńczonej czasem zaskakującą puentą.

Poszukuje cząstki, konkretnego detalu, choćby jednym trybikiem pasującym do jego kształtu, do przepływu krwi w żyłach, do zbliżonych refleksji.  Ale też z zainteresowaniem przygląda się fakturom wewnętrznych głodów.
Może bliźniaczo zarezonuje, patrząc na pomarszczony liść. Może doświadczy podobnej wzgardy na widok wyplutej pod nogi śliny. Może dowie się, czym jest drewnienie przy szklanym stole. Jak się kiśnie, gdy omija prawda, zostawiając lichy materiał, którym łata się dzień.

Może chociaż w zarysie coś…  o pustych peronach, przypominających odejścia i powroty; a może pozna współrzędne pustego okna, w którym kima oczekiwanie na „to” lato; które się wreszcie może urodzi z czerwonych maków i obietnic, urośnie, zajmie miejsca w uniformie szytym z dobrodziejstw, z marzeń oraz tęsknot. I w jednej chwili, jak z przędzy snu, powstanie element unoszący w wyśnione niewiadome. W podróż wieczności.

Czytelnik będzie podążał za autorem i  odszyfruje przesłanie (a przynajmniej taką próbę podejmie) –  terapeutyczne ciepło; przecież coś czuje, czasem podobnie. A i w odmienności nieraz znajdzie upodobanie. Bolączki koncentrują się w tym jednym punkcie -  prawda, ależ to przecież nierozłączna część „bycia”, trudna do pominięcia.

Poezja jest tu przystanią, w której ból z lękiem, a także nadzieja z miłością - podkładami życia, kotwiczy od wieków. Z milczenia wychodzą wielogłosy, z mgły poszarpane myśli. Spod powiek (tam zawsze dzieje się więcej), w depozycie istotne wizje; ich część (bo przecież nie wszystko) przelewa się na białą kartkę - czy na mury w postaci grafitti (sprzęgnięte słowa z obrazem), czy niechby i w rapie (o którym niekiedy mówi się „poezja XXI w.”).

Właśnie dla tych, którzy czytają poezję, przewracają kartki nie pod przymusem, ale z potrzeby zaspakajania wewnętrznych (duchowych i estetycznych) potrzeb – zwłaszcza dla uwiedzionych liryką - jest zbiorowy tom poezji Refleksy 2008-2016. Tutaj nawarstwiono, zagęszczono wierszami strony, które odzwierciedlają współczesne trendy, zjawiska. A spory kunszt oraz wielowątkowość prezentowanych utworów prowadzi z zaciekawieniem do ostatniej strony. I bez wątpienia można powiedzieć o dużej sprawności językowej poetów, a też inwencji, która pozwala na zbliżenie do ich wyobraźni i wrażliwości.

Nie wiemy jak zakończy się poetycka wędrówka młodych twórców, stających w konkursowe szranki. Czy którykolwiek mocniej i pełniej zaistnieje publikacjami indywidualnymi. To w tej chwili, dla tu i teraz, bez znaczenia. Choć – nie wskazując palcem konkretnych poetów – wiele wskazuje na to, że tak zdarzyć się może. Tymczasem cieszmy się polaryzacją tego, co już powstało; co już rozsiewa zarodki (czy też zwiastuny) ciekawych propozycji.

„Refleksy 2008 - 20016. Ogólnopolski konkurs poetycki. Wiersze nagrodzone i wyróżnione w edycjach konkursu z lat 2008 – 2016”, Fundacja Literatury imienia Henryka Berezy, Szczecin 2016,  str. 112

Ewa Witke